Olek

Imię i nazwisko
Olek
Lokalizacja
Wrocław, Polska
WWW

  • Czwartek, 12 listopada 2009

    • 13:14

      oswajam się z nową Katatonią

  • Piątek, 9 października 2009

  • Czwartek, 10 września 2009

    • 13:46

      mecze Anathema - Hope...

    • 13:35

      test z androida

  • Środa, 21 stycznia 2009

    • 13:10

      no to Mellon Collie And The Infinite Sadness...

    • 13:04

      no to

  • Czwartek, 15 stycznia 2009

    • 10:48

      drugi dzień z rzędu słucham w kółko Cult of Luna...

  • Czwartek, 23 października 2008

  • Piątek, 10 października 2008

    • 18:52

      alkoholizowanie czas zacząć

  • Czwartek, 18 września 2008

    • 09:25

      ta zima zaczyna mnie poważnie denerwować

    • 09:19

      dobre foty na tym blogu! jak będę duży to też takie będę robił! :)

  • Poniedziałek, 15 września 2008

    • 18:35

      kto wyłączył ogrzewanie, podobno lato jeszcze jest!!

  • Czwartek, 4 września 2008

    • 16:06

      wszystko ch... do n-tej!

  • Wtorek, 26 sierpnia 2008

    • 13:33

      pierwszy kontakt z ostatnim Tiamatem...

  • Poniedziałek, 25 sierpnia 2008

    • 10:55

      ile można do ciężkiej cholery wiercić...

  • Czwartek, 7 sierpnia 2008

    • 10:25

      ooooo cisza!!

    • 09:16

      aaaa jak zaraz nie przestaną kuć to mnie coś trafi..

  • Piątek, 4 lipca 2008

    • 09:42

      to ja zawijam na openera...

  • Wtorek, 1 lipca 2008

    • 10:23

      STP Purple, dawno tego nie słuchałem

  • Poniedziałek, 21 kwietnia 2008

    • 16:49

      puściłem Third Portishead, ciekawe co oni brali nagrywając płytę, bo musiało być mocne...

  • Sobota, 19 kwietnia 2008

    • 12:05

      poranki bywają ciężkie...

  • Wtorek, 15 kwietnia 2008

  • Czwartek, 3 kwietnia 2008

  • Poniedziałek, 31 marca 2008

    • 19:06

      wlasnie poznaje tradcyjna staropolska goscinnosc...

  • Niedziela, 30 marca 2008

    • 01:30

      dziwna sobota, a może nawet niedziela już...

  • Sobota, 1 marca 2008

    • 15:59

      #emma chciała łeb mi urwać ale się nie dałem ;d

  • Niedziela, 17 lutego 2008

    • 16:06

      maksymalnie leniwa niedziela

  • Środa, 13 lutego 2008

    • 00:29

      no dobra idę spać, za rok trzydziestka.. porażka i tyle

  • Środa, 6 lutego 2008

    • 20:28

      slask - prokom, atkins wymiatał

  • Poniedziałek, 4 lutego 2008

    • 23:20

      oglądam Anathema: a moment in time

  • Niedziela, 3 lutego 2008

    • 01:23

      cóż tak bywa...

    • 01:22

      okocim zapity guinessem równa się patriotyzm zerowy

  • Sobota, 2 lutego 2008

    • 16:51

      a na blipie przesiadują mściwe bestie, co najmniej jedna...

    • 16:49

      jestem zdegustowany ;/

    • 10:33

      czas na śniadanie

  • Piątek, 1 lutego 2008

    • 19:20

      idę walnąć parę piw

  • Wtorek, 29 stycznia 2008

    • 15:24

      chyba czas coś zjeść

  • Poniedziałek, 28 stycznia 2008

    • 08:51

      poniedziałek czas zaczać

  • Sobota, 26 stycznia 2008

    • 17:18

      idę coś wypić, strasznie wczesny start dzisiaj...

    • 09:10

      nie ma jak w sobotę wstać przed 9...

  • Czwartek, 24 stycznia 2008

    • 22:59

      wersja make it wit chu z pj harvey jest jednak zdecydowanie lepsza od tej qotsa

  • Środa, 23 stycznia 2008

    • 14:49

      łeb mi pęka cały dzień ;/

  • Niedziela, 20 stycznia 2008

    • 22:42

      no i po niedzieli

  • Sobota, 19 stycznia 2008

    • 17:56

      budweisser to zdecydowanie jedno z moich ulubionych piw

  • Środa, 16 stycznia 2008

    • 18:38

      to blipne, żeby mnie nie szturchali...

  • Poniedziałek, 14 stycznia 2008

    • 17:26

      ooo Eddie Vedder dostał złoty glob za Guaranteed...

  • Niedziela, 13 stycznia 2008

    • 11:18

      nie lubię niedzieli...

    • 01:28

      inaczej jest wrócić w sobotę prawie trzeźwym...

  • Środa, 2 stycznia 2008

    • 22:04

      Jaka Lakovic to zawodnik bez psychiki a w zasadzie z silną psychiką - uwielbiam komentatorów canal plus, tylko oni są w stanie coś takiego wymyślić :)

  • Sobota, 22 grudnia 2007

    • 18:52

      nikt mnie nie chce do mui ne zabrać to się przynajmniej whisky napiję, idę